youtube
instagram
  • Geoportal
Prestige - przesyłki kurierskie
Hurtownia Spożywcza - Piotr Duszny
  • Która inwestycja Twoim zdaniem ma największe znaczenie dla gminy Międzychód?
  • Wyniki sondy

Sołtys: 
Maciej Wróż 
Lewice 25
64-427 Lewice
tel. 095 748 1624, 514 958 875


PLAN ODNOWY MIEJSCOWOŚCI LEWICE NA LATA 2011-2018 

Lewice*

Duża wieś sołecka, niegdyś miasteczko, leżąca na pd. krańcu gminy, w pn.-zach. części Wysoczyzny Poznańskiej, określanej jako Zandr Nowotomyski, przy nieczynnej już linii kolejowej Zbąszyń - M-chód.

W XIX w. na jednym z pagórków przypadkowo odkryto grób szkieletowy nieznanego pochodzenia, znaleziono także narzędzi kowalskie nieznanej chronologii. Po raz pierwszy wspomniane zostały w 1398 r. jako Levicza. W 1416 r. – Lewicze, 1418 r. – Leuicze, 1426 r. – Leuice, 1470 r. – Lewycza, 1510 r. – Lewicze, 1525 r. – Lawicze, 1563 r. – Liewicze, 1639/1725 – Lewice. Z kolei w niem. dokumencie z 1418 r. – Lewicz,  na mapie Freudenhamera z 1645 – Lewic. Nie ma racji Remut, twierdząc, iż średniowieczna nazwa miała wyłącznie postać liczby pojedynczej. Kozierowski twierdzi, że nazwa ma charakter patronimiczny i pochodzi od imienia Lewa, Lew, Lewek, czyli Leon. Rymut obstaje, że u podstaw leży wyraz lewy, czyli «na lewo od jakiegoś obiektu» albo nazwa osobowa, a więc własność człowieka o imieniu lub przezwisku Lewy. Nazwa właściwie oparła się germanizacji.

Była to własność szlachecka. Pierwszym znanym właścicielem tej miejscowości był Hanczel de Levicza, czyli Janusz z Lewic, Lewicki, występujący w latach 1398-1405 r. Był on bratem Wojciecha Klonowieckiego, dziedzica Klonowca k. Leszna, a także sługą [servus] Mikołaja Ptaszkowskiego, który wstawił się za nim, gdy Żyd Aaron z Poznania pozwał go o dług brata. Ptaszkowski († 1404), z rodu Borków herbu Gryżyna, brat Mikołaja, właściciel także Borzysławia, Zajączkowa, Kotowia, Cykowia i Goli, łowczy poznański, dowodził, iż Hanczel nie został pozwany w sposób prawidłowy i w ten przypadkowy sposób został także uznany omyłkowo przez Kozierowskiego i innych za właściciela Lewic.

Między 1405 a 1412 r. musiała nastąpić zmiana właściciela, gdyż pojawił się Piotr Urbankowski, odtąd także z Lewic, Lewicki, dziedzic Urbanowa, gdzie znany od 1388 r., brat Mikołaja Waty, z którym w 1412 r. wyprocesowali dla siebie wieś Karna k. Zbąszynia. W 1416 r. wygrał proces z klasztorem w Paradyżu o 13 kopców granicznych i młyn na Kamionce, który rzekomo został zbudowany na gruncie klasztornym, a w 1422 r. procesował się z Maciejem z Trzciela i jego burgrabią Sylą. 200 poddanych zamku w Trzcielu wykosiło bowiem przemocą łąki należące do Piotra (200 pokosów). Sprawą sporną okazały się granice między obu posiadłościami. Rozstrzygnięcie przebiegu granicy oddano sędziom polubownym pod karą umowną 100 grzywien. Spór jednak toczył się przez następne 100 lat i został rozstrzygnięty, gdy właścicielami dóbr trzcielskich byli Ostrorogowie z Lwówka. Na mocy ugody z 1535 r. dziedzice z Lewic otrzymali jezioro zw. Pąchy, łąki Pąchy (stąd później wieś tej nazwy), wydzielone z łąk wsi Jabłonka Stara i wolną drogę do jeziora, a dla swych poddanych z Lewic – wolny wypas w borach m. Trzciel i wsi Jabłonka. W zamian Dobiesław Rozbicki dał poddanym Ostrorogów z Trzciela i Jabłonki prawo wypasu w borach miasta Lewice. 

Synem Piotra był Zbylut, który w 1421 r. był już plebanem w Brodach, ale jeszcze w 1432 r. wystąpił jako patron kościoła w Lewicach. Przed 1429 r. Piotr ożenił się ponownie ze Śmichną z Gorzuchowa, wdową po Piotrze z Gorzuchowa (koło Gniezna) i stał się ojczymem dla Wojciecha i Andrzeja. Piotr żył jeszcze w 1437[1] r. W 1425 r. wystąpił bliżej nieznany Sędziwój z Lewic, krewny Janusza? brat Zbyluta? W 1430 r. bracia Tomek i Jędrzej z Lewic, ten ostatni może tożsamy z Andrzejem, pasierbem Piotra, podzielili się mieniem po ojcu i stryju, zaś Jędrzej odstąpił wiekuiście Tomkowi mienie po stryju za 12½ grzywny.

Przed 1451 r. całe Lewice stały się własnością Jana Pniewskiego, herbu Nałęcz, właściciela Pniew († przed 1453). W 1451 r. Jan wraz z synami Piotrem i Wincentym sprzedali Bodzęcie Węgierskiemu 9 grzywien czynszu rocznego z zastrz. prawa wykupu za 100 grzywien na połowie Pniew i całym mieście Lewice w celu ufundowania altarii Św. Wojciecha w katedrze poznańskiej. W 1462 r. Piotr († 1480), kanonik poznański i prepozyt włocławski, w imieniu swego nieletniego bratanka Wincentego (ok. 1448-1504), syna Wincentego († po 1459), sprzedał mansjonarzom w Szamotułach 14½ zł węg. i 4 grzywny czynszu rocznego na Pniewach i Lewicach. z zastrz. pr. wykupu za 174 zł węg. To zapewne tę należność skasował w 1519 r. Przecław Potulicki († 1553), kasztelan kamieński, dając mansjonarzom szamotulskim 48 grzywien. Wszystko wskazuje na to, iż własność Potulickich w Lewicach ograniczała się do zastawów, wykupionych w 1507 r. przez ojca Przecława, Stanisława Potulickiego († po 1520), kasztelana międzyrzeckiego.

W międzyczasie dobra Lewice przeszły na Rozbickich h. Bylina, od XVI w. – h. Szreniawa[2]. Od Pniewskich nabył je ok. 1461 r. Dobiesław Rozbicki, syn Wierzbięty Kwileckiego i Femy z Sierakowa, brat Dobrogosta, duchownego (†1480/81), Wojciecha i Benedykta. Gdy w 1503 r. umowę zakupu zakwestionował Wincenty Pniewski, Jan, syn Dobiesława, dowodził, iż jego zmarły ojciec trzymał Lewice wieczyście, a nie z zastrzeżeniem prawa wykupu, przez ponad 33 lata i 5 miesięcy, a Jan od jego śmierci przez 8 lat. Wynika z tego, że Dobiesław zm. ok. 1495 r. Jako najstarszy z braci, musiał być w 1445 r. dojrzałym już mężczyzną. Był dziedzicem w Sierakowie, Rozbitku i Posadowie, ale z Lewic pisał się dopiero od 1475 r. Z żoną Katarzyną oprócz Jana miał córkę Annę oraz syna Wierzbiętę, który był duchownym i do 1510 r. występował jako altarysta w Lwówku, a w 1500 r. dał bratu w imię miłości braterskiej swe części, m.in. w Lewicach.

Jan Rozbicki był więc odtąd jedynym właścicielem miasteczka. Swej żonie Helenie, córce podsędka poznańskiego Sędziwoja Myślińskiego zapisał w 1501 r. po 250 zł węg. posagu i wiana na połowach Lewic, Rozbitka i Posadowa. Po raz ostatni wystąpił publicznie w 1520 r., gdy procesował się z Ostrorogami z Lwówka, właścicielami Trzciela, o rozgraniczenie ich dóbr z miastem L. Helena Rozbicka jako wdowa wspomniana jeszcze w 1543 r.

Ich synowie Wojciech, Dobiesław, Jan i Piotr Rozbiccy wystąpili już w 1534 r., kontynuując proces z Ostrorogami, tym razem o odnowienie granic m. Lewice oraz wsi Grudna i Jabłonka. Podniesiono wówczas zarzut, iż proces nie może toczyć się pod nieobecność Piotra Rozbickiego, który odbywał pielgrzymkę do Grobu Poznańskiego. W roku następnym osiągnięto porozumienie w sprawie spornych miejsc. Wojciech Rozbicki zm. najwcześniej, bo w 1555/56 r. prawdopodobnie bezpotomnie. Piotr Rozbicki był w 1549 r. dworzaninem królewskim, w 1561 r. rotmistrzem w na Litwie, tam też ożenił się, osiadł i zm. przed 1579 r., wydawszy córki za Litwinów. Jan Rozbicki zapisał wprawdzie w 1546 r. swej żonie Barbarze Prusimskiej na połowach swych części, m. in. w Lewicach, które winny przypaść mu w dziale z braćmi, od 1555 r. pisał się już z Posadowa, tam też ostatecznie zapisał posag i wiano żony, stamtąd też pisali się jego synowie: Jan, Maciej, Marcin i Stanisław. W 1583 r. przysługiwało im prawo wolnego wyrębu drewna w Lewicach, które Stanisław  sprzedał wraz z Posadowem swym rodzonym braciom.

Suksesorem Lewic stał się więc Dobiesław Rozbicki, który już w 1535 r. miał decydujące zdanie w procesie granicznym. W 1543 r. za zgodą swej matki Heleny jako pani wiennej, zapisał swej żonie Dorocie, córce Jana Ordzińskiego, po 500 zł posagu i wiana na ½ swych części w m. Lewice oraz wsiach Rozbitek i Posadowo, które winny przypaść mu w dziale z braćmi. W latach 1547-57 miał w zastawie połowę młyna w Tuczępach, a w 1560 r., kupił od Stanisława Lwowskiego z Ostroroga wieś Komorowo za 1000 grzywien. W 1579 r. wspomniany jako zmarły. Jego synowie pisali się z Lewic.

W 1580 r. w podziale dóbr Lewice uczestniczyli bracia Dobiesław, Stanisław i Krzysztof Rozbiccy oraz bracia Melchior, Sędziwój i Mikołaj, wszyscy zapewne synowie Dobiesława, skoro po Stanisławie, który wkrótce zm., jego części odziedziczyli jego bracia Melchior i Sędziwój. W 1583 r. Dobiesław i Krzysztof Rozbiccy odkupili od Melchiora i Sędziwoja ich odziedziczone po Stanisławie części, płacąc każdemu po 1000 zł pol. W 1580 płatnikami poboru od 7 łanów, 5 opuszczonych półłanów, komorników i łanów byli Dobiesław Melchior, Sędziwój i Stanisław Rozbiccy. W 1583 r. obok nich jako płatnik z 6½ łana wystąpił Franciszek Scheneich, wówczas już posiadacz Goraj i Krobielewa.

Scheneichowie vel Szenechowie byli spolonizowaną gałęzią arystokratycznego rodu Schönaich vel Schöneich, występującą już w XV w. na Dolnym Śląsku w okolicach Żar i Zielonej Góry; jako dziedzice Siedliska [Carolath] uzyskali później tytuł książęcy, a w 1616 r. ufundowali słynne gimnazjum w Bytomiu Schönaichianum – Carolatheum. Dziedziczka dóbr w Goraju i Lewicach wyszła za mąż za Ernesta Brezę († po 1611), herbu własnego, syna Jana Krzysztofa Brezy i Anny Kotwicz, i będąc już wdową, jako Barbara z Szenechów Brezina zasłynęła jako fundatorka kościołów w Goraju i Lewicach. Tu jej fundacje zamykają się w datach 1621-39.

Rodzina Haza-Radlitz. W rękach Brezów wieś pozostała do końca XVII wieku. W 1699 r. braci Brezów kupił ją Aleksander von Hase. Dał on początek rodzinie, która przez ponad 200 lat władała wsią i nadal żyje w Niemczech. Hasowie szybko się spolonizowali i skatolicyzowali, przyjmując nazwiska Haza-Radlicz, z Radliców Haza i podobne. Rodzina należała z początku do gminy ewangelickiej w M-dzie. Na pocz. XVIII w. występuje tam Maximilian von Haza-Radlicz. Późniejszą konwersję członków rodziny z irytacją skwitował M. Radtke, autor monografii tej parafii, pisząc o XVI-wiecznej kontrreformacji i odchodzeniu szlachty: Podobnie uczyni – zapewne o wiele później – rodzina von  Hase,  która pod tym nazwiskiem jeszcze często w międzychodzkich  księgach kościelnych występuje. Nagle członek tej rodziny nazywa się von Haza, następnie von Haza-Radlicz, potem staje się katolikiem i znika z ewangelickich ksiąg kościelnych. Wykład na temat korzeni tej rodziny dał w czasie Wiosny Ludów i powstania wielkopolskiego 1848 r. ówczesny dziedzic Lewic, uważający się nadal za Niemca, w swym słynnym liście z 12.04.1848 r. do gen. Willisena w obronie narodowych praw Polaków: Urodziłem się w Księstwie [Wielkie Ks. Poznańskie], moi przodkowie od trzech wieków w tej części Polski osiedli, sprawowali polskie urzędy, głosowali na sejmach, w nowej swej ojczyźnie używali równych praw z polskimi mieszkańcami i posiadali od 150 lat Lewice w pow. międzyrzeckim, dobra będące obecnie moją własnością. Oczywista rzecz, że dzielę sympatię moich ziomków polskich i że bolałem z nimi w czasie ucisku, byłoby albowiem nagannym z mej strony, gdyby za gościnność niewdzięcznością im płacił. Po rychłym upadku powstania, Haza-Radlitz jako obywatel W. Księstwa Poznańskiego i jako Niemiec, czuły na cześć narodową w liście z 9.05. zaklinał gen. Pfuela, aby prześladowanym, zawiedzionym u niegodnie spotwarzonym Polakom wymierzył sprawiedliwość i przestał podawać dalszej wojnie eksterminacyjnej pomocnej ręki. Wojciech Haza-Radlitz, jeśli to on pisał, został w latach 80. nazwany przez SGKP Polakiem. Paradoks dziejów polega na tym, iż jego potomek Albertz von Haza-Radlitz został rozstrzelany w 1919 r. przez powstańców wielkopolskich.

W 1742 r. wspomina się synów Aleksandra Hazy, burgrabiego wschowskiego, i Ursuli Goltz – Bogusława, Ludwika, Franciszka, Maksymiliana, Jerzego; ten ostatni to wspomniany w 1750 r. Jerzy Sebastian z Radlic Haza (także Radlica Haza), gdy opuszczał dobra Mnichy - Gralewo, był on zapewne bratem dziedzica Lewic. Ich siostrą była Anna Elżbieta Haza, występująca w l. 1729-42, † po 1752.

Część rodziny mieszkała w Poznaniu, skąd w 1805 r. przeniosła się do Drezna, głównie z powodu kształcenia dzieci. Był to Bernard von Haza-Radlitz, który zm. w 1853 r. jako landrat pow. szamotulskiego. Jego żona Sophie z domu Taylor wyszła za mąż za romantycznego poetę niem. Adama Müllera. Do dziś rodzina w Niemczech posługuje się nazwiskiem Haza-Radlitz[3].

W 1780 r. dziedzicem był Lewic był Jerzy Aleksander Haza, zaś fundatorem nowego kościoła w latach 1842-49 – Wojciech (Adalbert) Haza-Radlitz, szambelan królewski. Wg opisu z 1846 dziedzicem majątku Lewice był Gustaw Haase (może był on jednak poprzednikiem Wojciecha?). W 1870 r. we Francji zginął por. [Premier-Lieutnant] Haza-Radlitz z Lewic [Loevitz], żołnierz 7 westfalskiego pułku piechoty.

Na przełomie XIX/XX w. Lewice należały do Bernarda Hazy-Radlica, wymienionego przez SGKP już w tomie z 1884 r. jako właściciel. Jego synem był zapewne Albert von Haza-Radlitz, który w 1912 r. sprzedał 300 ha swego majątku pruskiej komisji kolonizacyjnej, a w czasie powstania wielkopolskiego opowiedział się po stronie niem. Grenzschutzu. Z tego powodu (może jako żołnierz, a może jako zakładnik, jak podają niektórzy) został przez powstańców uwięziony i 19.01.1919 r. rozstrzelany na cytadeli poznańskiej. Jeszcze w 1922 r. właścicielką L. była pani Hase von Radlitz. Wtedy bowiem  w majątku L. wybuchł strajk robotników rolnych, w odwecie wstrzymano im wypłatę zaległych wynagrodzeń, podobnie w sąsiednich majątkach. Robotnicy, którym zalegano z wypłatami od 9 do 12 miesięcy, zaskarżyli właścicieli ziemskich do sądu. Uzyskano jedynie wyrok skazujący na właścicielkę majątku L. Do akcji rewindykacyjnej włączyli się też działacze związkowi z M-du. Robotnik Stanisław Pohl i inni na mocy wyroku przeprowadzili licytację niektórych części majątku. Na zaległe pensje poszły m. in. krowy. Ostatnim właścicielem Lewic był syn Alberta – Stefan Haza-Radlitz, który z powodu klęski sówki chojnówki w tutejszym lesie został zmuszony w 1930 r. sprzedać majątek.

Założenie dworskie znajduje się we wsch. części wsi. Skromny zamek powstał na pocz. XIX w. W parku podworskim, założonym też na pocz. XIX w. w stylu romantyczno - krajobrazowym, kilka pomnikowych okazów dębów, świerków, jesionów i cisów.

Miasteczko i wieś. Początki tej miejscowości nikną w mrokach przeszłości. Na pewno jest starsza od pisanej metryki z 1398 r., a jej parafia istniała zapewne na długo przed 1396. Fundacja parafii nastąpiła w czasie, gdy istniał w Lewicach młyn i chyba nie chodzi o młyn zbudowany w 1416 r., bo fundacja byłaby zbyt świeża, aby o należne dochody już w 1437 trzeba było się upominać sądownie. Jeszcze starszą czyni dokument przedstawiony na procesie w 1432 r., że do chwili nowej erekcji [de nova ereccione] parafii w Kwilczu Miłostowo należało do parafii w Lewicach. Tymczasem pierwszy proboszcz w Kwilczu wystąpił w 1396 r. i nic nie wskazuje, by potrzeba odnowienia fundacji parafii musiała nastąpić po tej dacie.

Wieś leży na wzgórzach sięgających od 90 do 103 m n.p.m. Wzniesienie przecina bezimienny strumień, który Kozierowski nazywał (z własnego chrztu czy z autopsji?) Lewicą; stanowi on dopływ lub górny bieg Kamionki. W końcu XIV w. Lewice otoczone były puszczą lub pustkowiem. W 1398 r. określono je bowiem jako eremus, co się na ogół tłumaczy jako «puszcza», ale może znaczyć także «pustkowie». Lokacja miasta mogła nastąpić jeszcze w XIV w., choć po raz pierwszy jako miasto [oppidum] wspomniane dopiero w 1451 r. Jednakże już w 1430 r. odnotowano tu mieszczanina i ławników. Śladem praw miejskich może być też zniesienie (wykupienie) wójtostwa. Ostatnim sołtysem lennym była szlachetna Wichna, wspomniana w 1427 r. Majątek sołecki obciążony był dziesięciną na rzecz miejscowego kościoła. Niebawem też sołectwo lenne, czyli wójtostwo, zostało wykupione przez właściciela wsi, gdyż w 1437 r. wspomniano role dawnego wójtostwa. Wykupienie wójtostwa mogło wiązać się z przejęciem przez miasto lub jego właściciela uprawnień sądowniczych. Miastem Lewice nazywane były w 1458, 1462, 1463-65, 1501, 1507, 1520, 1534-35, 1543, 1563 r., wsią – zapewne omyłkowo – w 1519 oraz w 1580 i 1583. Tę datę niektórzy uważają za kres praw miejskich. Tymczasem archidiakon Libowicz podczas swej wizytacji w 1725 r. wspomniał Ecclesia parochialis in oppido Lewice. Albo więc Lewice były miastem jeszcze w XVIII w., albo informacja odnosi się do daty fundacji nowej świątyni, albo pamięć statusu miejskiego była tak świeża, że spowodowała pomyłkę pisarza.

Miasteczko musiało mieć charakter otwarty, skoro nic nie wiadomo o jego umocnieniach. W 1458 r. Lewice musiały dostarczyć 1 pieszego na wyprawę malborską. O niewielkich rozmiarach miasteczka świadczą dobitnie należności podatkowe. W l. 1463-65 miasto płaciło cyzę[4] w ratach: 8, 8, 10, 4, 6 i 5 gr. W l. 1470, 1494 i 1499 L. odnotowane w wykazach zaległości podatkowych. W 1507 r. tytułem szosu zapłaciło 1 grzywnę (wg innych opracowań – 48 groszy), w 1543 r. szos od 4 domów. W 1837 r. wieś obejmowała 34 dymy, w 1871 r. – 38 domów (27 w gminie i 11 we dworze), 1885 r. – 38 (16 + 22), 1905 r. – 41 (23 + 18), ale w samej wsi tylko 34. W 1945 r. zniszczone zostały tylko 2 domy. W 1982 r. wieś składała się z 41 zabudowań. W 1837 r. doliczono się tu 304 mieszk., w 1871 r. mieszkały tu 502 osoby (355 w gminie i 167 we dworze), w 1885 r. – 580 (170 + 410), 1905 r. (spis) – 551 (229 + 322), ale w samej wsi – 429. Obecna wieś jest znacznie mniejsza: w 1970 r. – 275 mieszkańców, w 1978 r.  – 214, w 1988 r. – 253, w 2003 r. – 235.

Wieś była tradycyjnie katolicka. W 1871 r. – tylko 39 ew. we wsi i 13 we dworze, w 1885 r. – 25 i 19, w 1905 r. – 35 i 3. Protestanci stanowili więc 10,4% mieszkańców w 1871 r., 7,6% w 1885 r. i  6,9% w 1905 r. Ale tylko 42 katolików określono w 1905 r. jako Polaków.

Młyn w Lewicach musiał być starszy od kościoła parafialnego (przed 1396), skoro świątynia została uposażona w dochody z niego. Zatem młyn zbudowany na Kamionce przed 1416 r. nie musiał być pierwszym na tej rzece. W 1507 r. obok młyna z 1 kołem wspomniany został inny młyn, od którego pobór wynosił 12 gr. Jednokołowiec potwierdzony w 1580 r. W końcu XIX w. do gminy należał Mały Młyn, także w 1912 r.

Lewice znajdowały się w średniowieczu na trakcie handlowym z Frankfurtu do Poznania. W 1580 r. wspomniano tylko drogi: trzcielską, kamieńską, łowyńską, a także bliżej nieokreślone drożysko połomskie. Być może w poł. XIX w. linia pocztowa z Trzciela do Pniew przechodziła jeszcze przez Lewice, ale 30 lat później gościńce państwowe omijały tę wieś. Zbudowana w 1885 r., dziś już nieczynna, linia ze Zbąszynia do M-du przeszła kilkaset metrów na zach. od wsi. Ok. 1886 r. istniała tu agencja pocztowa, w 1912 r. – poczta.

Z powodu kiepskich ziem żytnio-ziemniaczanych Lewice stały się w XIX w. jednym z ważniejszych dostawców żwiru.

Parafia. Wieś od zawsze należała do diec. poznańskiej. Parafia własna od co najmniej 1430 r. W 1510 r. należała do dek. wroneckiego, w XIX w. – lwoweckiego. Restytuowana po Reformacji ok. 1621 r. parafia istnieje do dziś. Parafia prot. znajdowała się w Lwówku, jej filią stał się ufundowany w 1777 r. kościół w Lewiczynku, należącym wtedy do Lewic, od 1854 r. – parafialny w inspektoracie m-dzkim.

Najstarszy kościół pochodzi sprzed 1430 r. Od czasów Zygmunt Augusta znajdował się w rękach protestanckich, odzyskany przed 1621 r., został rozebrany na polecenie Barbary Breziny, która na jego miejsce wystawiła w 1639 r. nowy kościół z drewna w kształcie krzyża. Oglądał go archidiakon Libowicz w czasie wizytacji w 1725 r.: Ecclesia parochialis in oppido Lewice, lignea extructa anno 1639, non consecrata. Titulus antiquus retinetur s. Nicolai. Tak oto, potwierdzony wówczas, a istniejący od zawsze, tytuł kościoła św. Mikołaja przetrwał do dziś.

Kościół Breziny przetrwał 140 lat, do chwili, gdy w 1780 r. Jerzy Aleksander Haza na jego miejscu wybudował nowy kościół, tym razem z cegły palonej. W latach 1842-49 na koszt Wojciecha Hazy Radlitza kościół ten został gruntownie przebudowany w stylu neogotyckim i wyposażony w piękną wysoką wieżę [cum eminenti turri eleganter extructae]. W 1849 r. kościół ten poświęcił prepozyt Westfal [Westphal] z Kamionnej. Obecnie jest to budowla z okładziną z kamieni polnych, dwie kaplice tworzą rodzaj transeptu. Ołtarze złożone z elementów z XVII i XVIII w., w ołtarzu głównym obraz „Wniebowzięcie” sprzed poł. XVII w. Ambona empirowa z 1825 r.

Fundacja parafii nastąpiła w czasie – jak wcześniej wspomnieliśmy – gdy istniał jeszcze starszy młyn Pierwotnie do parafii należał Kwilcz, usamodzielniony przed 1396 r. jako odrębna parafia. Jeszcze w 1440 r. proboszcz Lewic podjął wysiłek przywrócenia dawnego kształtu parafii, pozostała ona jednak do XVIII w. parafią jednowioskową. W 1732 r. doszły nowo założone olędry, dziś Lewiczynek, w XIX w. Piotry [Piotrowo] i inne przysiółki. Obecnie do parafii należą Błaki, Kaliska, Krzyżkówko, Lewiczynek i Piotry. W 1888 r. parafia liczyła 545 dusz, w 1985 r. – 490.

Pierwszym znanym proboszczem był pleban Klemens, pozwany w 1430 r. do sądu. Wtargnął on bowiem do domu laicusa Wojciecha Bukowskiego, zabrał siekierę, wypędził domowników [familia] i doprowadził do strat na skutek zaniechania prac i kradzieży majątku. Bukowski pozwał proboszcza do sądu, ale wyników procesu nie znamy. Faktem jest natomiast, iż 2 lata później Lewice miały nowego duszpasterza. Był nim Michał, który w 1432 r. procesował się o Miłostowo, jednocześnie został zmuszony przez oficjała do złożenia kanonicznego samooczyszczenia z zarzutów postawionych przez archidiakona pszczewskiego. Dlatego zapewne nowym plebanem został Maciej, wspomniany w 1434 r. W latach 1434-35 parafią kierował Wojciech, wspomniany jeszcze w 1437 r. jako były pleban w L. Jego następcą był, może ponownie, Michał, który w 1437 r. procesował się z dziedzicem o zaległe dochody kościoła. Po nim nastał Jan Dokowski, który w 1440 r. procesował się o Miłostowo, a w 1445 r. wydzierżawił na 3 lata dochody kościoła w Międzyrzeczu. W 1507 r. wspomniany został Paweł, a w l. 1510-13 – Piotr, a w 1525 r. – Maciej. Od 1536 r. proboszczem był Wawrzyniec z Trzciela, którego następcą mógł być Wojciech, wspominany do 1548 r. W l. 1548-49 występuje Hieronim z Międzyrzecza, może ostatni kat. proboszcz w L. przed przyjęciem Reformacji.

W poł. XIX w. zarządcą parafii [commendarius] był Michael Westfal, prepozyt w Kamionnej. W 1888 r. znów był wakat na stanowisku kuratusa, Parafią kierował wikary Wojciech Gregorowicz (*1859, z powodu Kulturkampfu studiował teologię w Würzburgu, wyśw. w 1885, mianowany w 1886). Od co najmniej lat 80. XX wieku parafia pozostaje pod zarządem proboszczów w Silnej.

Szkoła istniała przed 1725 r., ale była zaniedbana, skoro Libowicz uznał za stosowne wytknąć: księdza plebana napominamy w Panu, aby utrzymywał bakałarza, któryby dzieci w szkole uczył. Pod koniec XIX w. kat. szkoła parafialna, w której uczyły się też dzieci prot. W lat. 70. punkt filialny ZSG w Łowyniu. W końcu XIX w. biblioteka Towarzystwa Czytelni Ludowych.


1 Ks. Kozierowski pomylił chyba Piotra Urbanowskiego z Piotrem z Gorzuchowa i uśmiercił rok wcześniej.

2 Łukaszewicz [Opis-1863] twierdzi, zapewne błędnie, że do końca XVI w. L. były gniazdem wielkopolskiej rodziny Lewickich herbu Rogala.

[3] Od 1985 r. w Dortmundzie np. działa rodzinna firma elektrotechniczna Michael von Haza-Radlitz.

*opracowane na podstawie: "Monografia Międzychodu" Jerzy Zysnarski, lipiec 2005

  • 10 614
    LICZBA LUDNOŚCI MIASTA
  • 6,98
    POWIERZCHNIA MIASTA W KM2
  • 1378
    UZYSKANIE PRAW MIEJSKICH
  • 18 633
    LICZBA LUDNOŚCI GMINY
  • 306,25
    POWIERZCHNIA GMINY W KM2